HOME | DD
Published: 2008-05-15 21:36:41 +0000 UTC; Views: 595; Favourites: 4; Downloads: 4
Redirect to original
Description
nasze spojrzenia wymieniają się ze sobą co jakiś czas…tocząc walkę dwóch być może bardzo bliskich ciał…
choć widzimy się bardzo rzadko i tylko wtedy rozmawiamy…
to w tych krótkich momentach choć w tłumie jesteśmy sami…
opowiadasz mi o czymś co czasami dla mnie nie ma większego znaczenia…
ja jednak słucham wytrwale bo nawet w tych chwilach Cię poznaję…
podziwiam ruch Twych ust za każdą wypowiadaną przez Ciebie literką…
widzę ruchy policzków przy każdym uśmiechu z miliona ich rodzaji…
mówisz do mnie dalej gdy ja pomału uczę się Ciebie na pamięć…
uciekasz wzrokiem w niebiosa gdy pewnie myślisz że nie wierzę w Twe słowa...
a uszka pod włosami chowasz z radości że me oczy od Ciebie się nie odrywają…
w między czasie gdy włosy wręcz na wietrze delikatnie powiewane fruwają…
potok Twych słów nie ma końca ale mi to wcale nie przeszkadza…
bo staram się w tym czasie zanotować choć cześć mych wrażeń…
także tych gdy uderzasz mnie delikatnie dłonią w momencie mego snu na jawie…
pewnie nie wiesz że w tej chwili ja wsłuchany o Tobie myślę i nieustannie marzę…
szczepczesz do mnie dalej gdy ja zaczynam odczuwać jak Twój głos mnie usypia…
mógłbym nieustannie słuchać tej melodii aby przy niej się budzić i zasypiać…
na każde wypowiadane słowo masz inny gest rękami tak jak kierują dyrygenci muzykami…
nie ukrywam w tych chwilach nawet mną wodząc jak drewnianą marionetką…
w pewnych momentach podsuwasz się też niczym do ataku by podeprzeć swoje zdanie…
aby po momencie zrobić mały lecz zauważalny unik by zobaczyć co ja na nie…
mówiąc o prostych rzeczach chowasz usta na mym karku jakbyśmy planowali napad banku…
zaś coś tajemniczego zdarza cię się powiedzieć głośniej jakby co komu do tego…
w przeciwieństwie do innych w tych momentach czas wcale nie jest Twym wrogiem…
i ku mojej radości zdaje sobie sprawę że z każdą chwilą będziesz mówić coraz dalej…
jakbyś nie chciała żebym z tego transu mógł w jaki kolwiek sposób się wybawić…
rozpaczam gdy przychodzi chwila w której przypominam sobie że jesteśmy w pracy…
Related content
Comments: 41
AdMoni [2008-07-24 11:49:17 +0000 UTC]
Nigdy dobrowolnie nie kupiłabym zegarka ^^
Zegarek to jedna z tych rzeczy, które doprowadzają do histerii metafizycznej. Zarówno tykający, jak i te stojący.
👍: 0 ⏩: 1
sinlesssin83 In reply to AdMoni [2008-07-24 12:54:16 +0000 UTC]
fakt... szcześliwi czasu nie mierzą... ... mamy tylko problem... jak mamy się gdzię spotkać z kimś... kto wręcz na czasie polega...
...
ale zegarek... a dokładnie jego kupno... było tylko metaforą... która nie potrzebuje już trzech kropek... bo nawet jeżeli nie wiemy jaki jeszcze będzie... to będzie jaki by nie był... ... ... a są rzeczy które trzy kropka wręcz wymagają... niektórzy mówią... że w życiu najpiękniejsze są tylko chwile... dlatego staram sie je przedłużać... ...
👍: 0 ⏩: 1
AdMoni In reply to sinlesssin83 [2008-07-24 14:41:15 +0000 UTC]
szczęście - to pojęcie nazbyt relatywne.
👍: 0 ⏩: 1
sinlesssin83 In reply to AdMoni [2008-07-24 21:53:15 +0000 UTC]
według mnie... szczęscie... to raczej przyjemność dostęna tylko dla nielicznych...
👍: 0 ⏩: 0
AdMoni [2008-07-23 21:05:38 +0000 UTC]
Dobre. Płynne. Jednak wielokropki pozbawiają dynamiczności. Stwarzają dystans. Są jednocześnie niedopowiedzeniem i przedłużeniem.
Wiersz - tak. Wielokropki - nie.
(przynajmniej dla mnie)
👍: 0 ⏩: 1
sinlesssin83 In reply to AdMoni [2008-07-24 07:40:45 +0000 UTC]
... zgodze się... z tym że wielokropki... mają też takie zastosowanie... że coś przedłużają... że zawsze można coś dopowiedzieć... ale myśle żę pominołbym dystans...
dlaczego je stosuje... hmm... bo... przykładowo... gdybym miał powiedzieć Ci że "Kocham Cie"... same te dwa słowa nie miałyby tyle magii...ważna jest też mina na twarzy... wyraz oczu które zaczynają marzyć... kwiatek w dłoni... i te inne... istotne szczegóły...
zastanawia mnie... dynamika... o której wspomniałaś... romantyzm... to raczej pauzy w czasie...
gdybym miał kupić zegarek... wystarczy bym zapłacił... i już bym go miał...
by zdobyć kobiecy uśmiech... to już nie takie proste...
👍: 0 ⏩: 0
LadyYennfri [2008-06-09 17:29:01 +0000 UTC]
Pieknie... ale dla mnie to jest srednio wiersz, po prostu wyrazasz swoje piekne mysli. Tez balabym sie z Toba rozmawiac na zywo, gdybys mnie tak obserwowal, peszyloby mnie to i zobaczylbys pewnie zawstydzenie i moze nawet rumieniec na mojej twarzy ^^"
👍: 0 ⏩: 1
sinlesssin83 In reply to LadyYennfri [2008-06-09 18:29:52 +0000 UTC]
racja... duża cześć z tego co piszę... to głównie wyrażanie myśli... dlatego staram się wybierać "spoken word"... bo nie znalazłem lepszej kategrii która by lepiej pasowała...
hehe... ... co do strachu przed rozmową ze mną... fakt... opisałaś prawie dokładnie wszystkie moje rozmowy z płcią przeciwną...
... no i niestety to chyba takie moje małe przekleństwo...
...
👍: 0 ⏩: 1
LadyYennfri In reply to sinlesssin83 [2008-06-09 18:39:51 +0000 UTC]
ale z drugiej strony to musi byc urocze, kiedy ktos tak slucha jak Ty
👍: 0 ⏩: 1
sinlesssin83 In reply to LadyYennfri [2008-06-09 19:04:55 +0000 UTC]
... ... wiem że w tej chili "odbije piłeczkę"... ale to są jedne z najpiękniejszych słów jakie w życiu słyszałem...
... dziękuje bardzo ...
...
fakt pomimo tych licznych kuksańców które dostaje... za czytanie między słowami... ... mimo tych chwil ciszy... gdy inni muszą pomyśleć zanim mi coś powiedzą... by nie zdradzić mi więcej niż chcą...
... to dobrze wiem że takie wczucie się w rozmowe sprawia drugiej osobie przyjemność...
... i jest w tym też coś dobrego dla mnie...
... bowiem słuchanie kogoś właśnie tak... sprawia iż momentami naprawdę czuję jakbym chował się w jej włosach... mimo odległości między nami czuje na ramieniu powiew jej wypowiadanego słowa... jest prawie tak jakby to był taniec a nie rozmowa...
...
jednak... ... ma to też swoją wileką wadę...
... kiedyś tego nie potrafiłem... w trakcie rozmowy odpowiadałem "tak" "nie" "może" "nie wiem"... to przyszło z czasem... i jeżeli mogę nazwać to "darem" to też i przekleństwem... bo takie wczuwanie się w romowe nie może obeść się bez uzależnienia w nią uczuć... a tak częste wycieczki uczuć... postrzeganie tych wszystkich detali... sprawiają nic innego jak to że bardzo łatwo mnie zranić... ... ...
... ... ...
👍: 0 ⏩: 1
LadyYennfri In reply to sinlesssin83 [2008-06-09 20:19:56 +0000 UTC]
To Ty chyba tak swiadomie (lub nie?) uwodzisz? Bo to jest cudowne uczucie, kiedy rozmowca tak patrzy, tak slucha, tak smakuje wzrokiem usta, wlosy... to sprawia, ze ta obserwowana, mowiaca osoba czuje sie najwazniejsza w danym momencie..
uczucie oddania, wkladu uczuc znam to az za dobrze...
👍: 0 ⏩: 1
sinlesssin83 In reply to LadyYennfri [2008-06-09 20:45:09 +0000 UTC]
... ... może nie nazwałbym tego świadomym uwodzeniem...
... bo tak tak jakbym był lub chciał być jakmiś kasanową... a to nie tak...
... poprostu lubię to "grę" uczuć... gdy można kogoś rozbawić... wysłuchać... pocieszyć... czy jak trzeba przytulić...
...
ale jest w tym tesz coś innego... coś na zasadzie... "dobrego uczynku"... jak z kimś rozmawiasz... i widzisz że ta osoba powiedzmy tego potrzebowała... czy nawet czuła że nie rozmawia z powietrzem... i że jest zadowolona... to i dla nas jest lepiej... to też jakiś sposób "ładowania naszych baterii" w tym takim a nie innym świecie...
cieszę się bardzo że znasz te uczucie... ...
👍: 0 ⏩: 0
JillyWhite [2008-06-03 13:42:13 +0000 UTC]
piękne. jak Ty to robisz, że czyta się, czyta i łaknie coraz więcej Twojej poezji?
👍: 0 ⏩: 1
sinlesssin83 In reply to JillyWhite [2008-06-03 18:20:39 +0000 UTC]
dziękuje... ...
nie wiem tylko jak odpowiedzieć na to pytanie... ... ... chyba tak że staram się pisać z głębi... z głebi tego co inni nazywają jako serca...
👍: 0 ⏩: 1
JillyWhite In reply to sinlesssin83 [2008-06-03 19:11:13 +0000 UTC]
serce wychodzi z mody. serce jest niemodne i staroświeckie. serce można łatwo zgubić, ukraść albo oddać.
zawsze mi zarzucają staroświeckość.
👍: 0 ⏩: 1
sinlesssin83 In reply to JillyWhite [2008-06-03 19:25:38 +0000 UTC]
fakt romantyzm i tym podobne to staroświeckie czasy... lecz... nie tak stare jak dinozaury...
👍: 0 ⏩: 1
JillyWhite In reply to sinlesssin83 [2008-06-03 19:50:28 +0000 UTC]
nie, lecz równie rzadkie i unikane, co cmentarze choleryków. mówi to córka dwojga archeologów
👍: 0 ⏩: 1
sinlesssin83 In reply to JillyWhite [2008-06-03 20:01:22 +0000 UTC]
... ... ale by znaleźć choć trochę romantyzmu wcale nie trzeba kopać...
... choć też fakt... czasami to bardzo długie poszukiwania...
... więc mimo wszystko w pewnym momencie zaczełem używać pióra by pujść samemu choć troszkę w tym kierunku... a czy miało z tym związek jakieś spięcie...
... nie wiem... jeżeli już to je przeżyłem bo w końcu jestem synem elektryka...
...
👍: 0 ⏩: 1
JillyWhite In reply to sinlesssin83 [2008-06-04 14:48:33 +0000 UTC]
hehe szukanie romantyzmu jest wbrew pozorom niebezpieczne, bo (nie daj Boże!) można się nim zarazić. zarażenie się romantyzmem jest niemodne, więc wszyscy próbują wykurować z tej paskudnej choroby, ściągając romantyka prozaicznymi rozmowami z obłoków. czasem może dojść do spięć, po których przyjaciele romantyka sami się nimi staną, odpuszczą mu lub po prostu odejdą, nie mogąc dłużej wysłuchiwać zachwytów nad urodą przydrożnej brzozy.
👍: 0 ⏩: 1
sinlesssin83 In reply to JillyWhite [2008-06-04 15:07:45 +0000 UTC]
może i coś w tym jest... ... choć według mnie tak jak na pogrzebie nie wypada się śmiać... tak i na codzień trzeba mieć "kilka ja"... bo czym jest życie... jak nie największym teatrem... w którym to co raz jest inna sztuka... my mali... nie mamy wyjścia... albo będzi jak szara myszka się bać... albo wyjdziemy na przód sceny i będziemy grać...
bo nie każdemu jest dane robić to co pokocha... niektórzy choć romantycy zmuszani są by w pracy powiedzić "ja pierdziele" czy "kórwa mać"... bo nie można być tylko piekażem od ciast... bo po pracy trzeba wrócić do domu i z dziećmi się śmiać...
kochać... przytulić... czasem popłakać czy się posmucić...
romantyzm jest jak papierosy... jednym syci duszy.... drugim piecze w oczy... ...
👍: 0 ⏩: 1
JillyWhite In reply to sinlesssin83 [2008-06-04 15:16:07 +0000 UTC]
tak...
nie można być za wszelką cenę sobą. to razi, jak sowy razi słońce. teatr... jak można umieć grać, a nie umieć kłamać? ja nie umiem.
zabawne, ale zatracam się w tej grze. już nie wiem jaka jestem. już nie wiem, czy jestem rzeczywiście taka zimna, czy taka serdeczna, czy myślę racjonalnie i logicznie, czy pławię się w poezji i absurdzie... a jednak walczę jak błędny rycerz z tym światem, który próbuje ze mnie wyplenić romantyzm. i nie poddam się, dopóki choć jedna osoba patrzy mi w serce jasnymi od uśmiechu oczami.
👍: 0 ⏩: 1
sinlesssin83 In reply to JillyWhite [2008-06-04 15:38:16 +0000 UTC]
wszystkiego można się nauczyć... i albo to pokochać... albo porzucić...
ja nigdzie tu nie znalazłem choć odrobiny zimna... wręcz przeciwnie... ...
👍: 0 ⏩: 1
JillyWhite In reply to sinlesssin83 [2008-06-04 15:50:06 +0000 UTC]
hm... romantyzm wielu drażni i niecierpliwi.
ale to prawda- ja też nie. w każdym razie w dawkach niewielkich- coś na kształt szczepionki
👍: 0 ⏩: 1
Mairreadd [2008-05-20 20:58:50 +0000 UTC]
hmm trafiłam na galerię przypadkiem ale zajrzałam do wszystkich wierszy. Zaznaczam, że nie jestem wielką poetką, wręcz nawet nie poetką, ale na pierwszy rzut oka rzucają mi się zbyt rozbudowane zwrotki, a całośc ma dla mnie bardziej kształt pamiętnika, a nawet opowiadania niż wiersza. Poza tym, co zauważyłam, to nadużywanie takich słów jak "tudzież" "jednakże". to nie tak że ich nie można używać, ale one po prostu mi tu nie pasują. Powiem tak: pomysły ciekawe, ale ich opis nie. W sumie to moja subiektywna ocena jak każdego tutaj, ale to bardziej monolog do lustra niż wiersz.
Mimo wszystko zachęcam do pisania, bo w moim mniemaniu wszystko można wyćwiczyc i we wszystkim dojść do niemalze doskonalosci
👍: 0 ⏩: 1
sinlesssin83 In reply to Mairreadd [2008-05-21 05:38:48 +0000 UTC]
wreście... już się bałem że wszyscy będą pisać "jakie to piękne"... ALE... na ich i swoje wytłumaczenie mam to... co pisałem już w którymś z komentarzy... mianowicie to że moje pisanie jest głównie kierowane chwilą... i bardzo bardzo rzadko stosuje jakieś poprawki... zaczoło się to podobać paru moim koleżankom i dlatego pojawiłem się z tym na DA... nie po to by podbić świat swoją poezją... ale by pokazać że nie jest trudnym napisanie czegoś co nie bedzie miało rymów czy będą powtarzały się tam jakieś słowa... poprostu tylko i jedynie by pare osób miało gdzie zajrzeć by przeczytać coś co być może poprawi im humor... choć skoro też czytałaś wszystko jest też pare mrocznych tekstów... ale to już inna historia...
i tak to właśnie wygląda... mimo to... dziękuje bardzo za Twój komentarz... bo sam dobrze wiem... że powtarzam słowa... i to nie tylko te które wymieniłaś... często jest tak że brak mi słów... ale... ale... nie mówię nie... może kiedyś pójdę tą drogą... mimo iz w tej chwili mam iną pasję... i chciałbym iść głównie w kierunku jej...
👍: 0 ⏩: 1
Mairreadd In reply to sinlesssin83 [2008-05-21 11:26:06 +0000 UTC]
mam nadzieję, że nie uraziłam bardzo. nie było w tym celu by zniechęcić Cię do pisania.
jeśli Twoim koleżankom sie podoba to jak najbardziej warto pisać dalej, po to jest wielu artystów, by każdy znalazł coś dla siebie. Niemniej to była moja subiektywna ocena, ja jestem dość wybredną osobą, nawet jeśli chodzi o własne utwory, chociaż przyznaję, że nie lubię niekonstruktywnej krytyki
prosze i życzę powodzenia w drugiej pasji, aczkolwiek w pisaniu wierszy też, jak najbardziej
👍: 0 ⏩: 1
sinlesssin83 In reply to Mairreadd [2008-05-21 12:51:42 +0000 UTC]
nic złego się nie stało... ... jaki by nie był to zostawiłaś ślad obecności...
... a nie tak jak inni... byli tu a nawet nie wiem kim są...
...
👍: 0 ⏩: 0
mothfly [2008-05-20 19:38:25 +0000 UTC]
zdecydowanie uwodzicielski tekst
kobiety nie lubią, jak się ich nie słucha
nawet, jeśli mężczyzna tłumaczy się jej pięknem
👍: 0 ⏩: 1
sinlesssin83 In reply to mothfly [2008-05-20 19:49:54 +0000 UTC]
hehe... zdecydowanie najmilszy mi komentarz... ...
co do rozmów z kobietami powiem Ci tak... że faktem jest... iż kiedyś ich nie słuchałem... ale... z czasem doszło to tego co jest teraz... mianowicie i dokłądnie tak jak w tym "kawałku" powyżej... zaczełem nie tyle co słuchać... ale i czytać między ich słowami... przeważnie patrzeć w oczy... goniać wrokiem za ruchem ich dłoni... za mimiką ich twarzy... w miedzy czasie będąc odporny na ich ciosy jak i w każdej chwili gotowy by je przytulić
... ... ... nie wiem dlaczego tu o tym piszę... ale powiedz mi jedno... dlaczego efekt tego jest taki... że duża część z nich zaczeła się bać ze mną rozmawiać??... przecież pragneły właśnie tego by je słuchać...
👍: 0 ⏩: 1
mothfly In reply to sinlesssin83 [2008-05-20 20:36:19 +0000 UTC]
właśnie miałam napisać, że strach z Tobą rozmawiać
...bo mężczyźni nie rozumieją kobiet...
kobieta musi mieć tajemnice... jeśli zauważa, że mężczyzna zaczyna je odkrywać, to musi bronić się jeszcze grubszym murem... to nie jest tak, że kobiety są niezdecydowane... mężczyźni po prostu przechodzą ze skrajności w skrajność - albo nie słuchają wcale, albo całkowicie pozbawiają kobietę przewagi... i jak tu się dziwić, że nie chcą rozmawiać?
my jesteśmy ogólnie strasznie ambitne... i jeśli odbierze się nam dominację, to cierpimy nie bez powodu mówi się, że światem rządzą mężczyźni, a nimi kobiety
👍: 0 ⏩: 1
sinlesssin83 In reply to mothfly [2008-05-21 05:20:12 +0000 UTC]
fakt... ... ktoś gdzieś kiedyś powiedział... że kobieta to największa z tajemnic...
...
👍: 0 ⏩: 1
mothfly In reply to sinlesssin83 [2008-05-21 19:56:03 +0000 UTC]
no, to czemu się dziwisz, że nie chcą rozmawiać?
👍: 0 ⏩: 1
sinlesssin83 In reply to mothfly [2008-05-21 20:15:14 +0000 UTC]
nie to że się dziwię... poprostu staram się to jakoś zrozumieć... ...
👍: 0 ⏩: 1
mothfly In reply to sinlesssin83 [2008-05-21 20:25:39 +0000 UTC]
kobiety jest ciężko zrozumieć
👍: 0 ⏩: 0
jussta In reply to sinlesssin83 [2008-05-16 08:41:33 +0000 UTC]
tylko jak już wspomniałam, bez pewnego pokoju to już nie to samo
👍: 0 ⏩: 1
sinlesssin83 In reply to AlicjaRodzik [2008-05-15 21:48:27 +0000 UTC]
zauważyłem że przypadłem do gustu... ... za co jestem niezmiernie wdzięczny...
... w powrót nie wątpię...
... więc będę czakał jak zwykle na kilka słów...
...
👍: 0 ⏩: 0
1